Podam wam nieco zmodyfikowany przeze mnie przepis z jednego z moich ukochanych blogów- Kwestii Smaków-tu znajdziecie Przepis na sernik w oryginale. Każdy przepis z tego bloga się udaje!:)
Myślę, że w czasie świąt, gdzie na stole pełno jest łakoci i smakołyków, będzie on nieco lżejszą, może i nieco zdrowszą odmianą tego, czym uwielbiamy się zajadać:)
Zmodyfikowana wersja Sernika z Kwestii Smaku:
Wszystkie składniki na sernik muszą mieć temperaturę pokojową, należy więc wyjąć je z lodówki odpowiednio wcześniej.
Składniki:
Masa serowa:
• 1 kg twarogu w wiaderku (u mnie President, ponieważ ma dobry skład, bez dodatku cukru i mąki)
• 2 i pół łyżki mąki pszennej ( u mnie prosto z młyna)
• 1 łyżka drobno startej skórki z pomarańczy, (tylko zewnętrzna pomarańczowa część)
• 1/2 szklanki cukru brązowego + duża łyżka prawdziwego miodu
• 5 jajek
• 1/4 szklanki śmietanki kremowej UHT 36%
• pół laski wanilii (ziarenka ze środka)
• łyżeczka ekstraktu pomarańczowego ( w mnie aromat- można dać więcej!)
Całkowicie pominęłam rodzynki i kandyzowaną skórkę pomarańczową, które były proponowane w przepisie.
Spód:
• 65 g ciemnej czekolady, min. 70 % kakao
• 65 g miękkiego masła
• 40 gram brązowego cukru
• 1 jajko
• 40 g mąki pszennej razowej
• 1 łyżka przyprawy piernikowej (ja dałam nieco mniej, i teraz żałuję:p )
Wierzch proponowany przez Kwestię smaku również pominęłam, za to zrobiłam "kleksy" z masy sernikowej (3-4 łyżki) zmieszanej z kakao naturalnym(1 łyżka) na samym wierzchu ciasta
• 1/4 szklanki śmietanki kremowej UHT 36%
• pół laski wanilii (ziarenka ze środka)
• łyżeczka ekstraktu pomarańczowego ( w mnie aromat- można dać więcej!)
Całkowicie pominęłam rodzynki i kandyzowaną skórkę pomarańczową, które były proponowane w przepisie.
Spód:
• 65 g ciemnej czekolady, min. 70 % kakao
• 65 g miękkiego masła
• 40 gram brązowego cukru
• 1 jajko
• 40 g mąki pszennej razowej
• 1 łyżka przyprawy piernikowej (ja dałam nieco mniej, i teraz żałuję:p )
Wierzch proponowany przez Kwestię smaku również pominęłam, za to zrobiłam "kleksy" z masy sernikowej (3-4 łyżki) zmieszanej z kakao naturalnym(1 łyżka) na samym wierzchu ciasta
Tortownica o boku minimum 20 cm, wysoka na 8 cm lub prostokątna o zbliżonej powierzchni (ale nie mniejszej), posmarowana masłem i wyłożona papierem do pieczenia. Może też być okrągła tortownica o średnicy 23 - 25 cm.
(moja była zdecydowanie większa! klik )
Przygotowanie:
Przygotowanie:
- Spód: Piekarnik nagrzać do 170 stopni. Czekoladę połamać na kostki, roztopić, ostudzić (ma być lekko ciepła). Masło ucierać z cukrem aż będzie puszyste (około 5 - 7 minut). Dodać żółtko i dalej miksować. W innej miseczce ubić na pianę jajko. Połączyć wszystkie składniki delikatnie mieszając (szpatułką lub łyżką): utarte masło z roztopioną czekoladą, następnie z przesianą mąką i przyprawą piernikową, a na koniec z ubitym jajkiem. Masę przełożyć do formy, wyrównać powierzchnię i wstawić do piekarnika. Piec przez około 8 - 10 minut (ciasto ma być miękkie i sprężyste, ale na wierzchu ma pojawić się skorupka, która zabezpieczy zapadnięcie się spodu pod ciężarem masy serowej), wyjąć z piekarnika. Temperaturę w piekarniku ustawić na 175 stopni.
- Masa serowa: do misy miksera włożyć ser twarogowy razem z mąką i skórką startą z pomarańczy. Ucierać mieszadłem miksera przez około 2 - 3 minuty na małych obrotach, aż masa będzie gładka. Stopniowo (w 3 - 4 partiach) dodawać cukier cały czas miksując na małych obrotach miksera (starając się nie napowietrzać masy). Wbijać kolejno jajka miksując wolno przez około 15 - 30 sekund po każdym dodanym jajku. Na koniec zmiksować ze śmietanką, wanilią i aromatem pomarańczowym. Masę wylać na wcześniej upieczony blat, wyrównać i zrobić "kleksy" z ciemnej masy serowej. Rozmazać je końcówką mieszadła, bądź trzonkiem łyżki po wierzchu. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 175 stopni C. Piec przez 15 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 120 stopni i piec jeszcze przez 120 minut (jak widać, wydłużyłam czas o 30 minut, ze względu na fakturę sera z wiaderka oraz formę ceramiczną - nie była to blaszka) .

Sernik należy całkowicie wystudzić! najlepszy jest po przeleżeniu całej nocy w lodówce:) i co jest w nim fantastyczne- nie opadł:))
Smacznego!:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz